Minęło już trochę czasu od mojego ostatniego wpisu tutaj. W żadnym wypadku nie oznacza to, że porzuciłem fotografowanie. Trochę rzeczy się pozmieniało, pracowałem nad techniczną częścią strony i oczywiście robiłem zdjęcia. Niestety zabrakło czasu na ich publikację.

Zapraszam na kilka luźnych zdjeć narzeczeński Karoliny i Grześka, moich dobrych znajomych, którzy pobierają się we wrześniu. Wykorzystaliśmy pierwszy w tym roku ciepły i słoneczny weekend, spakowaliśmy zabawki i postanowiliśmy szukać oznak wiosny. Po szybkim researchu okazało się, że Kampinos i inne zielonepodmiejskie obszary, nie są jeszcze wystarczająco zielone, więc pozostaliśmy w mieście, gdzie wiosna przychodzi trochę szybciej. Uciekając od ludzi i w poszukiwaniu popołudniowych promieni wykonaliśmy kilka całkiem fajnych zdjęć.

 

 
 

Dzięki za nieocenioną pomoc dla Ani, która nie tylko nosiła to, co mi się nie zmieściło w rękach, ale również dzielnie walczyła z blendą i służyła dobrymi radami i bystrym okiem!